wtorek, 27 marca 2018

Biegun: Błotna masakra.

Biegun 2018
Mój medal.

Biegun: Błotna masakra.



W sobotę byłem na wydarzeniu BIEGUN: BŁOTNA MASAKRA. Był to mój pierwszy udział w takiej imprezie i szczerze powiem miałem małe obawy. Nie wiedziałem czy dam sobie radę z niektórymi przeszkodami. Obawiałem się ścianek, a także wszystkich tych przeszkód, które wymagały przejścia przez nie wisząc na rękach. Ale o przeszkodach za chwilę.

poniedziałek, 26 lutego 2018

Sobotnie bieganie.

Trzeba zap...

Sobotnie bieganie.


Po tygodniu nie robienia niczego dla swojej kondycji nareszcie przyszła okazja żeby sobie pobiegać. Przebiegłem swój stały dystans 10 kilometrów w 1 godzinę i 12 minut. Swojego rekordu nie pobiłem, ale biorąc pod uwagę panujące warunki pogodowe to i

niedziela, 11 lutego 2018

Na strzelnicy DSTeam.

Dostałem w prezencie dwa karnety o wartości 169 zł każdy, na strzelnicę DSTeam w Gdańsku, więc w ubiegłym tygodniu wybrałem się z moją drugą połówką żeby trochę postrzelać. Chociaż wiedziałem, że u nich treningu takiego jak bym chciał nie zrobię, ale zawsze jest okazja żeby porobić trochę dziur w tarczy. Tym bardziej, że zależało mi żeby żonka oswoiła się trochę z bronią i strzelaniem bo do tej pory strzelała tylko z wiatrówki na działce.

niedziela, 21 stycznia 2018

Nareszcie pobiegałem.

No to pobiegałem.
wildslav
Z Endomondo.

Mniej więcej od połowy 2017 roku zacząłem biegać (swoje początki opisałem TU). Starałem się biegać w miarę systematycznie ale ostatni raz biegałem zaraz po świętach Bożego Narodzenia. Niestety trochę się rozchorowałem i prawie na miesiąc musiałem sobie zrobić przerwę od tej aktywności fizycznej.
Dzisiaj nareszcie poszedłem pobiegać ale zmieniłem trasę bo już zaczęło mnie nudzić bieganie 6x tego samego odcinka. Było trochę ślisko i czas miałem trochę słaby ale tak na prawdę nie o czas tutaj chodzi. 



niedziela, 14 stycznia 2018

Mikrowyprawa po kaszubskich lasach. Grudzień 2017

Kamienne kręgi, Jar Raduni i stare grodzisko.


Ten post miał powstać jakiś czas temu ale nie wiedziałem czy wrzucić go na moją stronę Just To Survive czy umieścić go na jakiejś nowej domenie ale w końcu powstał.

Jakiś czas temu z Piotrem, moim kompanem mikrowypraw wybraliśmy się na w teren po kaszubskich lasach. Najpierw
samochodem dojechaliśmy do miejscowości Babi Dół, a później pieszo drogą gruntową do kamiennych kręgów i kurhanów koło Borcza aby później lasem, przy Jarze Raduni do starego grodziska, gdzie zostały ledwo widoczne wały obronne. Na koniec
zrobiliśmy ognisko, na którym upiekliśmy kiełbasy.