poniedziałek, 26 lutego 2018

Sobotnie bieganie.

Trzeba zap...

Sobotnie bieganie.


Po tygodniu nie robienia niczego dla swojej kondycji nareszcie przyszła okazja żeby sobie pobiegać. Przebiegłem swój stały dystans 10 kilometrów w 1 godzinę i 12 minut. Swojego rekordu nie pobiłem, ale biorąc pod uwagę panujące warunki pogodowe to i
tak jestem zadowolony. Padający śnieg wpadający w oczy, mróz szczypiący w twarz i dłonie oraz śliska ścieżka nie ułatwiała zadania. Oczywiście mogłem odpuścić i wrócić do domu ale nie zamierzałem się poddawać. Następny trening jutro. Fajnie.











Podsumowanie treningu.


Pogoda nie ułatwiała zadania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz