wtorek, 17 lipca 2018

Survival, a chęć życia.

just surviveSurvival, a chęć życia.


Doskonale wiem, że kiedy człowiek stanie oko w oko z zagrożeniem życia,
to same umiejętności survivalowe mu nie pomogą. W survivalu
góra sprzętu, czy nawet wiedza o bytowaniu w trudnych warunkach nie
przyda się nikomu, jeżeli nie ma chęci walki o swój byt. To właśnie wola
życia, która siedzi nam w głowie jako myśl sprawia, że podejmujemy walkę
z przeciwnościami losu, budujemy schronienie, walczymy o ogień, wodę
czy pożywienie. To właśnie chęć życia daje nam siłę do robienia rzeczy,
których nigdy normalnie nie robiliśmy.

A czym jest ta magiczna siła?
Każda istota ma w sobie jakąś wewnętrzną energię, która się uaktywnia w
sytuacji zagrażającej jego życiu. Dla człowieka tą energią może być na
przykład chęć ponownego zobaczenia swoich bliskich albo doprowadzenie
do końca niezałatwionych spraw. W warunkach survivalowych życie
człowieka zależy od jego silnej woli i odpowiedniej motywacji, bez tego
zrobi się apatyczny i po prostu przestanie walczyć. Wtedy będzie miał
szczęście, kiedy ktoś mu pomoże albo zostanie pokonany przez
przeciwności losu.
Największym źródłem motywacji do walki o życie jest nasz mózg, nasze
pozytywne myślenie, wiara w siebie i w swoje działania, wytrwałość oraz
odporność psychiczna na niepowodzenia.
Człowiek będący w kryzysowej sytuacji, posiadający duże pokłady woli
walki potrafi czynić rzeczy, których w normalnej sytuacji nie chciałby albo
nie byłby wstanie zrobić. Taki człowiek szuka najlepszych szans przeżycia
dla siebie i wykorzystuje je.
Historia zna takie osoby jak np. Alexander Selcraig, Juana Maria, czy
Marguerite de La Rocque, które samotnie przez wiele miesięcy musiały żyć
w niesprzyjających warunkach aby niespodziewanie, często wskutek
przypadku otrzymać pomoc z zewnątrz. Bez motywacji i walki nie
przeżyliby, a my byśmy prawdopodobnie o nich nigdy nie usłyszeli.
Wolą walki o przetrwanie jest nie tylko myśl, ale także zakodowana w
genach reakcja obronna organizmu.
Świat zna przypadki, kiedy ludzie w stanie zagrażającym ich egzystencji
zdolni byli do przekroczenia swoich dotychczasowych fizycznych granic tj.
szybciej i dłużej biegli, podnosili większe obciążenie, wyżej skakali, dłużej
nie spali...
Takie "podkręcenie" organizmu spowodowane jest stresem i
zdenerwowaniem, które powoduje wytwarzanie w organizmie przez rdzeń
nadnerczy adrenaliny, zwaną także hormonem strachu, ucieczki czy
walki. Adrenalina jest "szprycą", która daje kopa naszemu ciału do walki z
niebezpieczeństwem m.in. przez:

  • zwiększenie częstotliwości pracy serca i poprawienie krążenia krwi w
  • organizmie,
  • zwiększenie glukozy we krwi,
  • zwiększenie metabolizmu,
  • zwiększenie oskrzeli ułatwiając i przyspieszenie oddychania.


W survivalu ważna jest wola walki jako myśl i jako naturalna reakcja
organizmu na niebezpieczeństwo. Jednak reakcja zawsze zostanie tylko
reakcją, chwilowym impulsem. Natomiast nad wolą życia jako myślą
musimy zadbać sami. Musimy mieć dla kogo żyć, musimy mieć jakieś cele
w życiu i być optymistami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz