wtorek, 3 lipca 2018

Zdobywanie żywności.

zapasy
Robienie zapasów.

Zdobywanie żywności.


Niedawno czytałem artykuł, że władze niemieckie wzywają naród do robienia zapasów. Oczywiście wielu polskich internautów wyśmiewała się z tego, ale jeden z wpisów mnie bardzo rozbawił, a brzmiał on tak - "W Polsce od dawna nie było żadnej sytuacji kryzysowej dlatego bez sensu robić zapasy na sytuacje kryzysową". No sam nie wiem jak to skomentować Wojny faktycznie dawno nie było i oby nigdy wybuchła, ale powodzie i wichury, które pozbawiały ludzi dachu nad głową niestety były.
Poza tym nigdy nie wiadomo czy jakiejś wojny w najbliższym czasie nie będzie, ale też nie potrzeba wielkich kataklizmów żeby nie móc nabyć żywności. Wystarczy, że zabraknie prądu na jakiś czas w naszej miejscowości i nawet małego batonika nie kupimy. Dlatego warto mieć zapasy.

Każdy preppers czyli człowiek przygotowany gromadzi żywność aby w razie jakichkolwiek nieprzewidzianych sytuacji kryzysowych mieć czym wykarmić rodzinę i siebie. Niestety, zapasy prędzej czy później się skończą i trzeba będzie żywność w jakiś sposób pozyskać. Dlatego warto zapoznać się z metodami zdobywania pożywienia.

Na początku kryzysu o ile zdążymy powinniśmy udać się zapasy do najbliższego sklepu czy hurtowni spożywczej i kupić to co nam potrzeba. Jednak z czasem będzie coraz trudniej o pożywienie i wtedy dosłownie "zdobyć" ją możemy w: kioskach ruchu(słodycze i napoje), automatach z napojami, batonami i innymi przegryzkami, opuszczonych domach, mieszkaniach i piwnicach...
Pożywienie możemy znaleźć także w sklepach zoologicznych w formie konserw dla dla kotów i psów. Natomiast sucha karma może nam się przydać jako wabik na zwierzęta, na które chcemy zapolować. Oczywiście w ostateczności też lepiej zjeść takie chrupki dla psa niż przedwcześnie umrzeć z głodu.

Jak już nigdzie nie możemy znaleźć jedzenia to naszym ratunkiem może stać się m.in. zbieractwo. Jeżeli teren nie jest w żaden sposób skażony możemy się udać na opuszczone pobliskie ogródki działkowe lub pola uprawne, łąkę czy las i tam poszukać owoców, warzyw, zbóż, grzybów czy innych darów natury. Aby to zrobić trzeba mieć minimum wiedzy na temat konserwacji, przechowywania żywności, oraz oczywiście znajomość grzybów i dzikich roślin jadalnych. Wiem z doświadczenia, że większość ludzi nawet nie jest świadoma ile jedzenia rośnie przed ich nosem.

buk
Orzechy buczyny.
Osoby posiadające kawalątek ziemi na Rodzinnych Ogródkach Działkowych, albo ogródek przy domu, w którym można hodować jakieś warzywa i owoce mogą zgłębić informacje na temat rolnictwa. W czasie II wojny światowej mieszkańcy miast często zamieniali swoje mieszkania i balkony w małe plantacje aby mieć świeże warzywa.
Przy tym zagadnieniu na pewno przyda się wiedza na temat siewu, zbioru, nawożenia itd. Może nawet się przydać własny bank nasion warzyw, które zamierzamy hodować.


Zbieractwo oraz uprawa warzyw i owoców może nam nie wystarczyć. W szczególności kiedy nadejdzie zima, przyda się nam wiedza jak polować i zakładać sidła na drobną zwierzynę. Łowienie ryb czy polowanie na zwierzęta są w Polsce zarezerwowanie tylko dla ludzi posiadających zezwolenia, a kłusownictwo (polowanie bez zezwolenia i zakładanie sideł) jest przestępstwem. Jednak w sytuacji kryzysowej nikt nie będzie patrzył na jakieś tam zezwolenia tylko na to żeby rodzinę wykarmić. Dlatego warto zapoznać się z kilkoma technikami połowu ryb, zakładania wnyk, polowania i oprawiania zwierzyny. Warto zwrócić uwagę, że możemy być w sytuacji, która będzie wymagała dyskrecji dlatego do tego celu może nam się przydać np proca, łuk czy broń pneumatyczna(najlepiej napędzana sprężyną), oraz wszelkiego rodzaju sieci.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz