środa, 11 lipca 2018

Mora Outdoor 2000.

mora outdoor 2000
MORA OUTDOOR 2000.

Nóż Mora Outdoor 2000.

Nóż MORA OUTDOOR 2000 może nie jest nowym produktem na rynku jednak jest na tyle fajnym nożykiem i często kupowanym, że warto napisać na jego temat parę słów.
Jego klinga długości 110 mm. wykonana jest ze stali nierdzewnej Sandvik 12C27(zbliżona twardością do stali 440A), natomiast profilowana rękojeść z tworzywa sztucznego i gumy. Długość całkowita noża wynosi 225 mm zaś jego waga to 120 gram.Pomimo jego niewielkich rozmiarów i wagi w/w nóż przyda się w wielu pracach obozowych. Jego konstrukcja jest dość nietypowa, gdyż jego ostrze posiada dwie grubości. Węższa część ostrza znajdująca się na początku noża służy do bardziej precyzyjnych prac np. patroszenie i skórowanie, podważanie itd. natomiast grubsza część umiejscowiona przy rękojeści służy do prac takich jak "batonowanie", ciosanie, struganie i cięcie.
Dzięki profilowanej i gumowanej rękojeści nóż nie wyślizguje się z dłoni nawet gdy ta jest mokra.
Do noża MORA OUTDOOR 2000 dołączona jest pochwa, w której nóż jest osadzony stosunkowo głęboko i ciasno, dzięki czemu ryzyko wypadnięcia z pochwy jest znikoma. Niestety niedopracowane zostało mocowanie pochwy do paska. Zastosowane skórzane ucho przytwierdzone przy pomocy dwóch małych nitów do pochwy, o kilku dniach noszenia przy pasku przestały pełnić swoją funkcję i pochwa wraz z nożem po prostu odpadła.


mora outdoor 2000

Uszkodzone ucho.
Sam nóż pomimo tej "wtopy" z pochwą sprawował się przyzwoicie, dlatego śmiało mogę go polecić. Jednak warto zwrócić uwagę na ten defekt żeby nie zostać gdzieś w środku lasu bez noża.

Wyżej opisana "morka", nie była pierwszym ostrzem m-ki MoraKnif, która była katowana przeze mnie w terenie i dlatego śmiało mogę polecić inne niedrogie noże tego szwedzkiego producenta. Warto jeszcze zwrócić uwagę na to, że wbrew powszechnej opinii noże Mora nie są odporne na wszelkie uszkodzenia.

1 komentarz:

  1. dzieki za żetelna ocene...mam ten nóz , ale nigdy jeszcze go nie użyłem , ponieważ mam inne " mory " ale , zainspirowany twoim wpisem , zaczne go zabierac w teren ...i czesc !

    OdpowiedzUsuń