niedziela, 20 grudnia 2020

Mój prepping.

Wild SlaV
Foto: Anna Twarowska
Moja przygoda z preppingiem.

Jako dziecko miałem tą możliwość wychowywania się nie tylko w mieście, ale też u rodziny na wsi, gdzie się dużo nauczyłem. Mój dziadek hodował kury, świnie i nutrie, a później z nich robiliśmy kiełbasy i inne wędliny. Moi rodzice mieli w posiadaniu działkę ogrodniczą, gdzie zamiast trawy rosły warzywa i owoce, które zbieraliśmy i przerabialiśmy na różne przetwory.Piętrową altanę na tej działce sami z ojcem postawiliśmy, więc obycie z niektórymi narzędziami zdobyłem już od młodzieńczych lat. Wtedy nasza piwnica była wypełniona wekami, dżemami, sokami, oraz masą różnych przydatnych "gratów" na "w razie czego". W szafce były schowane latarki, zapas świec i zapałki, gdyż zdarzały się częste braki prądu spowodowane awariami.
Miałem też szczęście, że ojciec po kryjomu czasami dawał mi  na wspomnianej działce postrzelać z wiatrówki. Razem z kumplami jeździłem pod namiot, łowiłem ryby, zbierałem grzyby, paliłem ogniska, na strzelaliśmy z własnoręcznie zrobionej procy czy łuku, graliśmy w noża, udawaliśmy żołnierzy wzorując się na amerykańskich filmach i uczyliśmy się z dostępnych książek podstaw survivalu. Dużo z tego co się nauczyłem wykorzystywałem w służbie jaką odbyłem na placówce Straży Granicznej. Służby na pasie drogi granicznej nie były przyjemne kiedy wiał porywisty wiatr, padał deszcz czy śnieg, był dwudziestostopniowy mróz, a w środku lasu nie było gdzie się schować. Wtedy po raz pierwszy wykorzystałem swoje umiejętności w rozpalaniu ognia w zimowych warunkach kiedy palce u rąk były tak zziębnięte, że nie było ich czuć. Na granicy przydała mi się też wiedza z maskowania, jak w gorący dzień ochłodzić wodę do picia, czy jak ochronić się przed przegrzaniem.

Od pewnego czasu nachodzi mnie taka refleksja, że kiedyś to wszystko było czymś normalnym. Wtedy nikt tego wiedział kim jest Preppers i co to jest Prepping, po prostu tak wyglądało życie. To były czasy kiedy trzeba było umieć sobie jakoś radzić.

Teraz prepping i bycie preppersem stało się modne.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza